
Serducho 26.03.2008
26 marzec, 2008Kiedy przylatują majaki, lepiej odstaw rozum na półkę.
To już trzeci dzień moich zmagań, jedyne co udało mi się wywalczyć, to zbicie temperatury do 38 stopni. Zaczynam wierzyć, że jeszcze parę dni i będę mógł sobie żyć zdrowo i kolorowo. Majaków jakby coraz mniej, ale jeśli się pojawią to są długie i wyraziste. Dalej nie wiem kiedy jest dzień, a kiedy noc. Wiem tylko, że ONA była u mnie w pokoju i coś długo do mnie mówiła krążąc z kąta w kąt. Nic nie słyszałem, widziałem tylko jak porusza rękoma i ustami. Zatopiony w chorobie pomyślałem, jak to fajnie, że ktoś o tobie myśli, kiedy jesteś chory. Nawet jeśli tobie się tylko tak zdaje.
+++
Bombfunk MC’s - Freestyler




