
Serducho 29.03.2008
29 marzec, 2008Przestrzeń jest podporą dla naszych marzeń.
Wczorajszy dzień był bardzo męczący, a po w miarę spokojnej nocy, tym razem dopadł mnie jakiś sen około południa. Śniło mi się, że jechałem starym tramwajem nad rzekę, gdzie zawsze spotykałem się z Aniołem. Tramwaj ciągle zmieniał kierunki jazdy, jakby nie mógł się zdecydować, którędy jechać. W końcu dojechaliśmy na miejsce, przystanek był blisko jakiejś starej fabryki. Fabryka mieściła się przy ulicy Niespełnionych Nadziei, w otoczeniu nowoczesnych zabudowań. Taka enklawa staroci, w wielkim mieście pomyślałem. Zacząłem się rozglądać i liczyłem, że GO tam znajdę. W środku cisza tylko szum z zewnątrz dawał nadzieję, że nie jestem na pustkowiu. Siadłem na jakiś metalowych częściach wielkiej maszyny i zobaczyłem namalowaną cyfrę siedem. Znowu ta siódemka, oby była szczęśliwa…
Było tak cicho, że czasem miałem wrażenie, iż słyszę jak rdza pożera resztki tego zakładu. Po chwili siedział obok mnie. Nie chciało mi się nic mówić, ale w końcu zapytałem:
- czy to teraz?
- ale co teraz?
- no ten cały „rezonans czasu”,
- nie wiem, powiedział,
- ja tym bardziej nie wiem, powiedziałem,
- ale teraz to twoja misja i ty kierujesz…
- wiesz, powiedziałem do NIEGO, mam takie wrażenie, że kręcę się w koło, albo, że dochodzę już prawie do mety i padam.
- tak ma być, powiedział, nie mogę powiedzieć ci, rób tak albo inaczej, a jutro będzie koniec, albo pojutrze coś się wyjaśni,
- więc? zapytałem
- to twoja misja powiedział, nie spiesz się, musisz jeszcze trochę pobłądzić, to tak jakbyś miał nauczyć się jeździć i porysować trochę samochód.
- no dobra, a co ze mną?
- popatrz na siebie, zmieniłeś się, jesteś innym człowiekiem, czy to mało?
- no niby tak, ale ja o NIEJ myślę,
- jesteś jej potrzebny, nie jako facet, rozumiesz?
- niby tak, ale ciężko mi to pojąć,
- ok, masz wolną wolę, powiedział, możesz to wszystko zostawić, ale ONA będzie miała źle, chociaż sama o tym jeszcze nie wie. Jesteś skazany na NIĄ, a ona na ciebie. Nie tak jak myślisz, że będziecie zaraz jak facet z kobietą. To coś więcej, z czasem to zrozumiesz…
- chciałbym to zrozumieć…
- nie marudź, powiedział tylko bierz się do roboty.
+++
Takie tam moje – Fun 2008 - posklejałem parę bitów, a zdjęcia kręciłem w Muzeum Przemysłu w Warszawie, dawna fabryka Norblina.




