
Internet zwalnia
6 maj, 2008Podaj mi swoje IP, a powiem ci jakie jest twoje IQ.
Jakieś ileś lat temu, gdy sam byłem świadkiem narodzin całego tego Internetu, to nie myślałem, że teraz zacznie on zwalniać. Nie chodzi o prędkość, bo ta rośnie, tylko o coś innego. Na początku było słowo pisane na IRC, ewentualnie na jakimś komunikatorze typu ICQ.
W IRC były opy, bany, admini itp. Ci którzy założyli kanał mieli władzę absolutną, mogli wywalać kogo tylko chcieli. Dobierali sobie drużynę kopaczy. Ale nie do tego zmierzam, w tamtych czasach prawie każdy spotkany na sieci człowiek, był kolejnym odkryciem. Z czasem organizowano jakieś zloty, spotkania, browary itp. Krótko mówiąc była radocha z tego, że się gadało z kimś obcym. Obecnie, moim skromnym zdaniem, jest jakby odwrotnie. Najpierw ludzie poznają się w „realu” , a potem tworzą grupy w jakiś „fejsbukach, winogronach, tamtych klasach…”. Już nie poznasz kogoś tak przypadkowo i spontanicznie. Gdy np. na którymś z portali społecznościowych chcesz kogoś nieznanego zaprosić to w 90% otrzymasz odpowiedz „znamy się?” i ignor ![]()
I taki jest ten Łeb 2, a jaki będzie Łeb 3 ?
Ciekawy jestem jakie jest wasze zdanie na ten temat?
+++
Bob Sinclair - World Hold On
Ten kawałek kojarzy mi się z tęsknotą za czymś nieosiągalnym.





Nie mam profilu na Facebooku i Naszej Klasie, i nie zamierzam założyć.
Samych nieznajomych tu poznaję… Kiedyś na forum, teraz na blogach. Bogu dzięki nie korzystałam z czatów. Los mi tego oszczędził
Moon nie wiem co się dzieje, ale przed pójściem spać zaobaczyłem co tam w spamie słychać
Akismet się chyba na ciebie uwziął 
Ja poznaje wielu obcych ludzi - o różnym poziomie (zależy od źródła)
A wiesz czemu net zwalnia? Bo to nie jest już nowość, to standard, coś co każdy ma.
mam kilu dobrych przyjaciół z czasów irca :), potem mi przeszło.. gg nigdy nie “załapałam” choć czasem używam… głównie, aby popracować…
imprezy były i owszem, wspólne wyjazdy na koncerty i wakacyjne przygody…
co do “znamy sie?” + ingnor… hmm.. jestem w 90%
@Darek
Podobnie traktuje usera “No_name”. 
Akismet mnie wrzuca do spamu, bo ProcesVII bardzo często oznacza mnie jako spam, aby potem odgrywa rólkę: “O popatrz znowu jesteś w spamie, ale wiesz nie mam już siły wyciągać…”
Czasy czatów mam już za sobą. Poznałam wiele ciekawych ludzi. Miałam przyjemność spotkać się z nimi w tzw “realu”. Było fajnie. Niczego nie żałuję.
Jedno wiem, internet jest wielkim polem do popisu dla wyobraźni. Przynajmniej mojej. Zgubne to czasami.
Ja jeszcze czasem wchodze na czat WP, ale tak średnio raz na kwartał. Myślę, że SunSet ma sporo racji. Internet to już bardzo popularne medium.
No a ja mam męża z czasów IRC-a ;-)W tamtych czasach (jak to brzmi ) to wszystko było nowością , było zafascynowanie tym ,że literki wystukiwane na ekranie zamieniały się z czasem w głos w słuchawce telefonicznej a potem przybierały kształt osoby .Ta fascynacja przeradzała się często w związki . Osoboście znam kilka małżeństwa z kanałów IRC .Teraz to już normalka .Teraz szukamy anonimowości .
Pamiętam te czasy
Ładnie napisałaś o literkach, głosie w sluchawce i kształcie osoby 