
Muzyka
17 maj, 2008Owijam kokon moich marzeń dźwiękami duszy mej.
Bardzo ją lubię, często jest dla mnie wszystkim co mam. Rozumiemy się bez słow. Kiedy ona gra jestem bardzo wysoko, widząc śmieszność codzienności. Kiedy ją tworzę, to za każdym razem jest inna. Nasze spojrzenia nigdy się nie krzyżują – patrzymy razem jeszcze dalej.
+++
In The Air Tonight - Phil Collins





Od muzyki piękniejsza jest tylko cisza…
Muzyka “dodaje Ci skrzydeł”?
RenifeR - dla mnie cisza to też muzyka
Moon - zawsze muzyka coś mi daje, nawet skrzydła.
Fakt, to też muzyka. Tym bardziej, że idealną ciszę spotkać to trudna sztuka. W końcu jakieś dźwięki zawsze będziemy słyszeć, choćby bicie Serducha
Mi lepiej żeby nie dodawała skrzydeł. 7 pięter w dół, jakby zawiodły…
@RenifeR No aż tak realnie o lotach to niemyślę, bo sam często bywam na wysokich piętrach
W takie podróże, wybiera się tylko moja fantazja 
A dokąd wtedy lecisz…?
@RenifeR- hmmm, nie jest to łatwo określić, ale tam gdzie lecę jest mi lepiej, to jest taka nieopisana radość, jakiś wewnętrzny spokój, a z drugiej strony mam taką fajną dawkę pozytywnej energii, która pozwala mi potem, na improwizacje np. w pisaniu. Mówiąc krótko, Muzyka jest dla mnie jakby taką bezpieczną używką. Wtedy widzę wszystko prościej, bez zbędnego taplania się w drobiazgach.