
Spotkanie
18 maj, 2008Letni deszcz przykrywa moje gorące myśli.
Dzisiaj był ładny dzień, nagraliśmy trochę materiału w profesjonalnym salonie urody. Poszliśmy na kawę do lokalu, co ma w nazwie coś wąskiego…
Często przychodzą tam tacy, mniej lub więcej znani i lubiani telewizyjni gwiazdorzy. Siedliśmy na zewnątrz, pod parasolami na chodniku, bo trudno to nazwać ogródkiem. Pogadaliśmy o filmie, rozdając sobie miłe uśmiechy. Dziewczyna wyszła do toalety, zostawiając swój telefon na stoliku. ONA się chyba jeszcze niczego nie domyślała, a ja stwierdziłem, że jest fajna okazja na mały komunikat. Wysłałem jej eska o krótkiej treści „Kocham Cię”. W ciągu paru sekund usłyszałem, jak mój komunikat pojawił się na stoliku. ONA wróciła, wzięła telefon do ręki, popatrzyła spokojnie, westchnęła i schowała go do torebki. Poczułem, że nie była zadowolona z treści tego komunikatu.
Wieczorem siadłem do matrixa, aby zobaczyć co tam w świecie słychać. Zobaczyłem, że ONA jest online, więc zagadałem. Za chwilę usłyszałem potok twardych słów, że nigdy przenigdy itp. , które latały jak błyszczące noże w moje serce… Jakoś to przeżyłem i przypomniały mi się słowa Anioła, abym nie patrzył JEJ w oczy. Teraz już wiem co miał na myśli.
W nocy nic specjalnego mi się nie śniło, dopiero nad ranem usłyszałem JEGO głos – to już jutro, polecisz sam.
+++
Eric Clapton - Tears in Heaven





w sierpniu będzie koncert w Gdyni Claptona, chyba się wybiorę
A kiedy dokładnie?
Kobietę czasami trzeba, delikatnie mówiąc “olać”, żeby zwróciła na faceta uwagę.
Za późno na takie manewry
Hmm, ciekawa presupozycja z tą wąskością…
@Black Ops - przy placu 3-ech …, znasz to miejsce prawda ?
Pewnie “Szparka”
Albo coś w ten deseń
Jakieś inne propozycje?
o 20 ogłoszę wyniki
14 zdaje się, a co do dziewczyny… mojemu też tłumaczyłam, że nigdy przenigdy i że nie ma na co liczyć… wytrwał
A jaka wygrana?
Znaczy, nagroda?
@skem - weź mnie nie pocieszaj, bo zaraz zaczne o tym myśleć i dalej głupoty odstawiać

Na koncert bym pojechał, w jego życiorysie widzę pewną analogię do siebie
Nagrodę ogłoszę po 20 - stej
Ta kobieta chyba zupełnie nie jest warta tego, byś tak wzdychał?
@Moon - widzisz, miłość nie szuka swego, dlatego nieistotne jest, czy była warta, a może nie itp.
Wolę wiedzieć jaka jest nagroda, bo nie wiem czy warto grać dalej
Została godzina nadziejko haha

Wytrzymaj
Jestem z natury bardzo niecierpliwa
@nadziejko - tajemniczość i oczekiwanie to najlepszy afrodyzjak, tak działają kobiety prawda?
@darek
Tak zwana “miłość” jest ślepa, i często głupia, dlatego od dawna nie ulegam “zakochaniom”
Kolejna propozycja: “Cienki Bolek”
@Moon - ja od wielu lat tak myslałem jak ty. Niestety zostałem trafiony zatopiony przez przypadek jak to w życiu bywa, bardzo się teraz z tego cieszę
“Szpilka Cafe Bar”
Cieszysz się, że masz nieudaną miłość?
“Qfajka”
@Moon - cieszę sie bo mam udaną miłość, przecież nie skończyłem pisać jeszcze bloga prawda?
Dałeś do zrozumienia, że ta Twoja modelka cię zdecydowanie nie chce…
“14″ jest na ulicy Wąski Dunaj, ale chyba nie chodzi o nazwę ulicy na której znajduje się lokal.
@Moon - no tak czasem bywa, że umiera coś aby narodziło się nowe…
Wiesz co Dareczku? Przynajmniej za wytrwałość dałbyś mi jakąś nagrodę
Dużo masz tu wielbicielek na blogu. Może Ci się coś narodzi
@nadziejko - za wtrwałość dostanie bonus, nawet jak nie wygrasz
@Moon ty też mnie lubisz prawda?
A Ty byś chciał tu publicznych wyznań?
I widzę, że lubisz być otoczony kobietami?
A co to za bonus?
@nadziejko - Coś o czym mówiłaś, jak żeśmy się poznali tutaj
Hm…
@nadziejko - a ja Ci to obiecałem, jak wrócę z Oskarem
Zobaczę film?
Albo nakręcisz o mnie…
@nadziejko - jak będe miał natchnienie, to zobaczą wszyscy, raczej to drugie myślałem
To drugie, czyli że nakręcisz o mnie film?
A może chodzi o lokal “Tunel”?
Nawet nie wiem czy taki istnieje
@nadziejo - widzę, że tylko ty grasz, zaraz ogłoszę wyniki
Ogłaszam, że wygrała nadziejka. Pierwsza odpowiedź się liczy

Nagroda ważna do końca wakacji, ogłoszę ją prywatnym kanałem
Juuuuuppppiii!!!
Dostanie loda w tej kawiarni?
Nagrodę wyślę pocztą (elektroniczną) hihi
Już bym chciała ją zobaczyć
@nadziejko - to będzie zaproszenie, muszę się do tego przygotować, nie chcę aby to było jakieś sztampowe
Wooow
Ja też się cieszę
Ale lans ze strony Darka
Dobrze ze nie zagrałam. Wstydy bym sobie narobiła, gdybym przegrała z Nadziejką…
@Moon - lans nie lans - liczy się dobry humor. Świata się nie naprawi, ale czasem warto w parę osób pożartować
Ja nigdy nie brałam udziału w czatach, więc nie rozumiem takich rozmów zupełnie. I Bogu dzięki
Jeśli chodzi o forum, wypowiadałam się tylko na poważnym forum “Wiadomości” gazeta.pl.
Raz zajrzałam na jakiś czat i byłam zszokowana pustosłowiem i gadką-szmatką. Strata czasu.
@Moon - jak kiedyś czatowałem, a zaczęło się to ponad 10 lat temu. Inaczej się gadało, bo internet był nowym medium. Teraz na tych czatach to faktycznie jest jeden wielki spam albo posuwanie głupot
Dareczku, a ja bardzo lubię “uprawiać” z Tobą gadkę-szmatkę
Nie czatowałam wcale w czasach gdy IRC było popularne. Nie miałam wtedy komputera, i zupełnie mnie nie ciągnęło, aby go kupić. Komputer to był jakiś inny świat, ja miałam swój świat.
Teraz od kilku lat po prostu już trudno żyć bez kontaktu z siecią. Wielu rzeczy nie da się zrobić…
@nadziejko - takie gadki-szmatki są fajne, można wiele improwizować
No tak, a wiesz doskonale, że ja uwielbiam improwizować i fantazjować
@nadziejko - cięzko Cie będzie czymś zaskoczyć
To zależy o jakiej dziedzinie życia myślisz
@nadziejko - myślę, że w wielu dziedzinach
np. kuchnia, muzyka… 
Fajnie, że TEJ jednej nie wymieniłeś

Hahaha
@nadziejko - nie jestem w stanie ocenić pozostałe, tak na odległość przez net
W końcu nie wiem, jak się nazywa ta kawiarnia.
Znam, bywałem, niespecjalnie lubię, ale to kwestia gustu…
Ja też nie za bardzo przepadam, ale byłem tam w sumie 2 razy. Raz nawet w tym niby ogródku bo jakoś w środku niespecjalnie się czułem.
@Moon - kawiarnia nazywa się Szparka…
Fikuśna nazwa. Pewnie dlatego tylu tam wchodzi, i obroty wysokie…
Darek ja Cię nie pocieszam, tylko stwierdzam fakt…
@skem - w zasadzie to już czas przeszły dokonany, ale jak wiadomo życie różne figle płata